Kochanica złego pana

Temat: Bół przy przełykaniu:(
no więc tak,nie wiem od czego zacząć. od roku mam węzły chłonne powiększone na szyi,z prawej strony.chodziłam z tym do lekarzy-wszyscy twierdzą że to nic groźnego/morfologia w zasadzie ok -jedynie limfocyty podwyższone -48,OB 4/... no i dobra,ale od około miesiąca pojawił sie u mnie ból w .. no wlasnie dokładnie nie wiem jak ta część się nazywa-przełyk albo krtań.ból jest straszny nawet przy przełykaniu śliny,przy ziewaniu. miesiąc temu pani laryngolog spojrzała na moj jezyk i dala mi tabletki na refluks-przy czym ja nigdy na dolegliwosci zołądkowe sie nie skarżyłam..no ale.bol jakby przeszedl.ale od kilku dni jest nie do zniesienia plus suchy kaszel-miesnie brzucha juz mi wysiadaja.bylam wczraj u pani laryngolog-pani stwierdzila grzyba na języku-dostałam na kaszel-pojawiajacy sie tylko w nocy-thiocodin-zobaczymy dzis w nocy i na grzyba Nystatyna do smarowania i fluconazole.
z języka jakby cały ten nalot schodzi-szczególnie z lewej strony jest prawie czysty ale ból gardła nie do zniesienia.tzn nie boli od tak teraz gdy pisze i sie nie ruszam ale gdy chce przełknac sline chrząknąć albo nawet schylic sie do kapcia to boli...grr ja rzecz jasna boje się że to może jakis guz mi tam przeszkadza czy coś.i denerwuje sie ze jak tam pojde to ona skupi sie na jezyku i znow mnie posle w diably.czy moge ja poprosic o jakies skierownie na badania?
aha nie mam gorączki i w zasadzie czuje się dobrze gdyby nie to coś co wydaje mi się przeszkadza mi w przełyku/zaraz pod brodą/
ech.jak ktoś znajdzie chwile i ma pomysł na mnie to proszę o porade
POZDRAWIAM.ania
Źródło: commed.pl/viewtopic.php?t=6957



Temat: bulimia a guzy!!!!1 to nie zart
otoz przejde od razu do rzeczy ..
Dziewczyny skonczcie z tym!!!!!!!
Zapewne powiecie tak jak ja mowie juz od ponad 2 lat a moze i dluzej.... get lost. kolejna chca sprostowac moja/ Wasza chora psyche...
Ale moze to Was przekona : kiedy dzis rano wstalam pojawil i sie ogromny GUZ na szyji nad krtania. Nie wiem co to jest , boje si e pojsc do lekarza , moge jesc tylko plynne produkty, nie moge ruszac glowa bez uczucia bolu!!! Bulimia i figura nie jest warta zdrowia. Co wiecej , jezeli myslicie ze dziki b bedziecie szczuple , to grubo sie mylicie ... Ja wprawdzie schudlam z pooczatku pozniej jedenak zaczelam tyc i wynik jest taki ze teraz wygladam tak samo jak wczesniej albo moze i troche gorzej ale za to mam jeszce pieknego Guza , boje sie ze moze to byc cos powaznego... Ale ja juz jestem nie wazna . Sama utkalam sobie taki los... Ale prosze Was nauczcie sie na moich bledach , nie powielajcie ich , Wasze zycie jest za cenne!!!!!!

Źródło: ajgor.nethit.pl/viewtopic.php?t=828


Temat: Krtań - obawy.
" />Witam serdecznie.

Od jakiegoś czasu boli mnie krtań. Nie jest to ból regularny i częsty, raczej występuje rzadko (raz na trzy dni lub nawet rzadziej) i trwa kilkanaście minut. Można go porównać do kłucia jakimś tępym narzędziem. Do tego od paru dni doszły problemy z oddychaniem. Charakteryzuje się to tym, że czuję, jakby w gardle siedziało coś, co utrudnia mi wdech i wydech. Mam 17 lat, paliłem papierosy (rzuciłem parę dni temu) około 3 lat, ale nie było to palenie typowego nałogowca, paliłem nie więcej niż paczkę tygodniowo, gdzie najwięcej papierosów przypadało na weekend, niejednokrotnie w tygodniu - w szkole i gdzieś indziej - nie brałem fajki do ust. Nie zauważyłem żadnych zmian na szyi, żadnych narośli, krwią też nie pluję, nie mam problemów z jedzeniem (połykaniem). Chrypka raczej nie występuje, przynajmniej nie jest jakoś specjalnie zauważalna. Boję się jednak, że to może być rak krtani, może jego początkowe stadium. Czy to możliwe w moim wieku? I czy papierosy mogą mieć na to wpływ nawet po tak krótkim czasie palenia? Nie wiem czy to ma znaczenie, ale dodam, że mój brat zmarł na guza mózgu dwanaście lat temu. W mojej rodzinie rak jednak wcześniej nie występował.

Pozdrawiam i liczę na Państwa pomoc.
Źródło: w5a8ww.prosalute.info/forum/viewtopic.php?t=1418


Temat: Dziwna dziurka w szyi.
Mam mojego ciura od 2 tygodni... z powodu że nie mieszkam w mieście gdzie są dobre zoologiki bądź hodowle kupiłam go w zaufanym zoologiku ale z hurtowni... pokochałam go za osobowość.
byłam z nim już u weta na odrobaczaniu. ale niedawno zobaczyłam na jego szyi dziurkę. Skojarzyło mi się to jakoś z tym że jak człowiek ma jakieś problemu z oddychaniem to w krtani robią mu dziurę i wstawiają takie coś ale ja tam się nie znam... Hm. Wracając , od czasu do czasu robi się tam guz . Większy, mniejszy ale oczywiście z tą dziurką. Strasznie się o jego boję. Fakt że nie zachowuje się inaczej, nadal biega jak szalony, ale i tak wiem że coś jest nie tak.... Teraz tylko. Skąd to się wzięło i co to ma być... ? Nie wiem czy miał już to kiedy go kupiłam, po wizycie u weta czy może po ? ( zauważyłam to 5 dni temu. nie wiem czy miał to wcześniej bo z niego jest straszna wiercipięta i nie da się go dokładnie obejrzeć. :p) No dobra. Więc liczę na jakoś pomoc. Chociaż zapewne i tak trzeba będzie się z nim znowu wybrać do weterynarza.
Źródło: szczury.org/viewtopic.php?t=22681


Temat: TRACHEOTOMIA
" />Tracheotomia jest zabiegiem chirurgicznym polegającym na rozcięciu powłok skórnych szyi i tchawicy w celu wytworzenia sztucznej drogi oddechowej – tracheostomii.
Wskazaniem do wykonania zabiegu jest niedrożność górnych dróg oddechowych (wady wrodzone, ostre zapalenie krtani, nagłośni, tchawicy, skurcz krtani na tle alergicznym, neurogenne zaburzenia np. uszkodzenie nerwów czaszkowych, uraz mechaniczny, termiczny lub chemiczny krtani/tchawicy, guzy nowotworowe górnych dróg oddechowych, ciało obce w krtani lub tchawicy), zaburzenia oddychania w przypadku zalegania wydzieliny w drogach oddechowych przy zaburzeniach odruchu kaszlowego oraz konieczność prowadzenia przewlekłej wentylacji mechanicznej.
Zabieg jest pod wieloma względami korzystniejszy dla pacjenta oraz osób opiekujących się nim w porównaniu z intubacją, ale jak każda interwencja chirurgiczna niesie potencjalne niebezpieczeństwo wystąpienia powikłań. Do zalet należy większy komfort pacjenta, możliwość zmniejszenia lub wstrzymania sedacji, wzrost mobilności pacjenta, mniejsze ryzyko zaburzeń czynności i uszkodzenia krtani, łatwiejsza zdolność do porozumiewania się z otoczeniem, w tym możliwość fonacji przy opróżnieniu mankietu oraz możliwość karmienia doustnego a tym samym lepsze warunki zachowania higieny jamy ustnej.
Zabieg służy również poprawie warunków leczenia wynikających ze zmniejszenia przestrzeni martwej i łatwiejszych warunków do wykonywania toalety drzewa oskrzelowego.
Do powikłań zabiegu należą zakażenia (miejscowy stan zapalny w miejscu nacięcia, krwotoczne lub ropne zapalenie tchawicy i oskrzeli, odoskrzelowe zapalenie płuc, zapalenie śródpiersia), wystąpienie odmy podskórnej, krwawienie bezpośrednio po zabiegu, nadżerki sąsiednich naczyń mogące być przyczyną krwotoku, możliwość zwężenia tchawicy w miejscu otworu, bliznowacenie i ziarninowanie w miejscu otworu stomijnego, odleżyny w tchawicy, przetoki (tchawiczo – przełykowa, tchawiczo – naczyniowa, tchawiczo – śródpiersiowa).
Pielęgnacja pacjenta z tracheostomią to:
• pielęgnacja skóry wokół stomii,
• toaleta drzewa oskrzelowego,
• nawilżanie powietrza/gazów oddechowych,
• okresowa wymiana rurki tracheotomijnej.


Piśmiennictwo:
• Perelman M.: Chirurgia tchawicy. PZWL, Warszawa 1978.
• Fibak J.(red): Chirurgia. PZWL, Warszawa 1996.
• Maciejewski D. (red): Tracheotomia przezskórna. Wydawnictwo a-meduca Press, Bielsko-Biała 1999.
Źródło: forum-pielegniarek.pl/viewtopic.php?t=76


Temat: czy ktoś mógł by mi powiedzieć co to znaczy??
Niestety nie wiem, czym jest boost stereotaktyczny. Słowo "stereotaktyczna" w odniesieniu do radioterapii oznacza "w trzech wymiarach" - naświetlanie z wielu stron, kumulujące się w obszarze guza.

OBJAWY NIEPOŻĄDANE RADIOTERAPII

Mimo rzeczywistych korzyści leczenia promieniami jonizującymi, należy pamiętać, że proces niszczenia komórek nowotworu złośliwego (czy samego guza, czy obszaru pooperacyjnego, czy zmian wtórnych – przerzutowych) odbywa się w żywym organizmie ludzkim. Siłą rzeczy uszkodzeniu mogą ulegać tkanki zdrowe otaczające nowotwór, powodując objawy niepożądane w trakcie i po radioterapii. Znaczny rozwój technik leczenia spowodował zminimalizowanie ubocznych skutków napromieniania. Występować jednak mogą niepożądane odczyny popromienne najczęściej wczesne, rzadziej – po upływie szeregu miesięcy – późne.
Występować mogą:

• osłabienie ogólne, obniżenie naturalnej odporności organizmu
• brak łaknienia, spadek aktywności
• zmiany we krwi (obniżenie ilości białych krwinek i płytek)
• odczyny skórne
• utrata włosów przy napromienianiu skóry owłosionej głowy
• odczyny śluzówkowe w jamie ustnej, gardle, krtani, jamach nosowych przy napromienianiu nowotworów głowy i szyi

O postępowaniu w czasie wystąpienia odczynów informują
lekarze prowadzący radioterapię. Odczyny popromienne wczesne w dobie dzisiejszej nie stanowią żadnego zagrożenia i po upływie kilku
tygodni cofają się zazwyczaj bez wywoływania trwałych uszkodzeń. Odczyny późne mogą stanowić pewne problemy, są zwykle rozwiązywane
wspólnie z lekarzem, który prowadził radioterapię.
Źródło: glejak.pl/forum/viewtopic.php?t=71


Temat: [WYMIOTY] slinotok
[quote="Shady Lane"]Przed kilkunastoma minutami Kaja dostała czegoś na kształt torsji, gęsta, lepka, biała ciecz leci jej z pyska, mała przelatuje mi przez ręce, a na dodatego ma jakiegoś wielkiego guza między przednią łapką a główką. Nic nie chce jeść ani pić, ta cziecz jej już pyszczek zakleja, wszystko jest obślinione, Kaja przewraca się jak chodzi, więc całkowicie przestała się ruszać, człoga się tylko delikatnie. To wszystko trwa już jakieś 15 minut.
Prosze powiedzcie mi, co to moze być, czy mam jechac na ostry dyżur ? Jeżeli choc jedno z Was powie, że tak, to dzwonie po taksówkę i jade, proszę, niech ktokolwiek odpowie, bardzo się o nią boję ![/quote]
Pisalas do mnie na gadu, Shady, ale chwilowo mnie nie bylo i bardzo mi przykro :-(

Z opisu wynika, ze sie prawdopodobnie dusila.
Jestes pewna, ze doszlo do slinotoku kilkanascie minut przed napisaniem posta? Mniejsza z tym... Jesli miala cos w przelyku, co wywolalo u niej torsje i slinotok, to powinno sie:

a). widzac, ze szczur otwiera szeroko pyszczek przy czym kladzie uszy na plasko do tylu, probujac wymiotywac - zlapac szczura pod zebrami, podniesc zebra (klatke piersiowa) uciskajac rekami boczki szczura, tuz pod przednimi lapkami, a zaraz potem nacisnac na klatke piersiowa. Podobnie jak to sie robi u ludzi. Powinno pomoc wyeliminowac to 'cos' co utkwilo w przelyku. = Metoda Heimlicha.

b). chwycic szczura jedna reka za szyje, druga przy nasadzie ogona (stanowczy chwyt, aby szczur pozostal bezpiecznie w naszych rekach). Podniesc szczura ponad glowe (uwaga na lampe, meble), odwrocic glowa w dol i szybkim ruchem opuscic go az po ziemie. Powtarzac 3-4 razy az do skutku. = wykorzystujemy sile odsrodkowa.

c). wyssac to 'cos' wlasnymi ustami ze szczurzego przelyku... Nie zatykajac szczurzego noska. (W przyplywie adrenaliny nie takie rzeczy sie robi Ponadto mozna tym uratowac zycie zwierzatka.)

d). Jesli szczur ma problemy z oddychaniem przez dluzszy czas i zadna z w/w metod nie pomaga - DO WETA.

Nie probujmy wtykac paluchow do szczurzego pyszczka. Narobimy wiecej szkod niz czegokoliwek innego.


Bardzo mi przykro z powodu Kai.. :cry:

Wiem, ze pisze po fakcie, ale moze Wam ten post cos da... na przyszlosc... :?

P.S. A co to byl za guz miedzy jej przednia lapka a glowa? Chyba nie to 'cos' co utwkilo jej w przelyku... Moze miala guza na krtani, ktory spowodowal jej smierc...
Źródło: szczury.org/viewtopic.php?t=5734


Temat: Koncerty
Aniu, biletów już nie ma!

W pierwszy dzień poszło już z 40, w piątek ostatni. Nie znam nikogo, kto się załapał

Pytałem, i jest pewne, że miejsc na sali więcej nie ma, nawet stojących. Można co najwyżej pójść do sali obok, w której wszystko słychać (bo, jak rozumiem, jest połączona), ale nie widać artystów. Ja idę na bank!


ALE

polecam koncert (w środę!):

Fenomenalna Grażyna Auguścik zagra w Bytomiu dla 8-letniego Kacpra z naczyniakiem limfatycznym szyi i prawego policzka. Bilety na koncert kosztują tylko 1 zł. Kacper i jego bliscy liczą na hojność słuchaczy w czasie kwesty.
Chorobę Kacpra Dutkiewicza zdiagnozowano zanim się jeszcze narodził. Walka o jego życie i zdrowie zaczęła się gdy chłopiec miał niespełna 3 miesiące. Mimo starań żaden z polskich lekarzy nie potrafił pomóc. - Trzymiesięczny Kacperek został skierowany do kliniki w Łodzi, w celu kontynuacji leczenia, a właściwie eksperymentowania na nim. Przez 9 miesięcy traktowano guz polskimi i japońskimi preparatami oraz poddano kolejnej reselekcji naczyniaka z policzka. Leczenie w Łodzi nie przyniosło żadnych pozytywnych efektów, wręcz przeciwnie naczyniak powiększył się jeszcze bardziej. Po pobycie w CZKM syna skierowano do domu i już nigdy nie przyjęto do kliniki - wspomina z żalem Ewa Dutkiewicz, matka chłopca.
Rok temu, po 8 latach walki, 13 operacjach, które w sumie kosztowały 400.000 zł pojawiła się nadzieja. Problem w tym, że kosztuje kolejne 170 tysięcy. Dzięki zaangażowaniu prof. Wenera z berlińskiej Kliniki Beniamina Franklina stan chłopca zaczął się poprawiać. Lekarz usunął prawie cały guz z policzka chłopca oraz dróg oddechowych. Dokonał rekonstrukcji tkanek miękkich twarzy i ust. To jednak dopiero początek drogi ku wyzdrowieniu. Dziś Kacpra czeka najtrudniejsza i najkosztowniejsza operacja - naprawienie szkód wyrządzonych przez guz (min. rekonstrukcja żuchwy). Na razie chłopiec wciąż musi oddychać za pomocą metalowej rurki osadzonej w krtani, nie może też normalnie jeść. Rodzina Kacpra głowi się skąd wziąć pieniądze na kosztowne zabiegi w Berlinie, Włoszech i USA. Dzięki pomocy dobrych ludzi oraz opiece fundacji "Zdążyć z pomocą" zorganizowano już aukcje karykatur polskich gwiazd (między innymi Kasi Kowalskiej, Justyny Steczkowskiej, czy Kuby Wojewódzkiego). Teraz Kacpra ma wspierać listopadowy koncert Grażyny Auguścik, artystki, która od 14 lat z wielkim powodzeniem podbija Chicago.
Właśnie z muzykami z Chicago Grażyna Auguścik pojawi się w Bytomskim Centrum Kultury. To inauguracja polskiej trasy koncertowej. - Ten skład muzyczny gwarantuje wyjątkowe wrażenia. Jest to podróż poprzez Bliski Wschód do Europy, Brazylii - od Podhala przez Bałkany do Macedonii, Serbii i Ameryki Północnej, a to tylko niektóre regiony, z których czerpią swoje inspiracje muzycy. Łączy ich mocne brzmienie gitary lidera i wokalna siła napędowa Grażyny Auguścik. Dojrzałość formy połączona z wirtuozerią muzyków biorących udział w tym projekcie owocuje zupełnie nieoczekiwaną energią - informuje Maciej Karłowski, Jazz Radio.
Bilety na bytomski koncert kosztują symboliczną złotówkę. Można ja odbierać w siedzibie serwisu Ticketportal w Górnośląskim Centrum Kultury w Katowicach (pl. Sejmu Śląskiego 2) w godzinach 9.00-17.00. Można je też zamówić telefonicznie u Patryka Tomiczka (tel. 668 696 966). W czasie imprezy będzie przeprowadzona kwesta, której całkowity dochód jest przeznaczony na pomoc dla Kacpra Dutkiewicza.

4 listopada 2009, godz. 19.00
Bytomskie Centrum Kultury
Bytom, ul. Żeromskiego 27

GRAŻYNA AUGUŚCIK & EASTERN BLOK
Grażyna Auguścik - vocal
Eastern Blok w składzie:
Goran Ivanovic - gitara
Doug Rosenberg - saksofony, flet, klarnet
Matt Ulery - kontrabas
Michael Caskey - perkusja, instrumenty perkusyjne

bilety: 1 zł

Źródło: forum.odnowa.org.pl/viewtopic.php?t=1442